Dziś napiszę parę słów o wizie do Australii, której jestem szczęśliwą posiadaczką. Jest to Work&Holiday Visa (subclass 462), która uprawnia do legalnej pracy na terenie Australii przez okres max. 1 roku. W tym czasie można dowolną ilość razy wjeżdżać i wyjeżdżać z Australii, a okres 1 roku liczy się od dnia, kiedy pierwszy raz przekraczamy granicę Australii. Warto wiedzieć, że istnieje możliwość przedłużenia wizy na kolejny rok, jeśli przepracujemy min. 88 dni na farmie lub w branży turystycznej w określonej części Australii.
Wiza uprawnia nas do pracy na terenie Australii, bez ograniczeń, jeśli chodzi o ilość przepracowanych godzin w tygodniu – w przeciwieństwie do wizy studenckiej, w której taki limit wynosi 20h tygodniowo. Jedynym ograniczeniem jest fakt, że na wizie Work&Holiday nie możemy pracować dłużej niż 6 miesięcy u jednego pracodawcy. Idealnie wpisuje się to w ideę wizy, która jest przeznaczona dla osób, dla których głównym celem jest zwiedzanie Australii, a nie zarobek.
Jakie warunki musimy spełnić, żeby móc ubiegać się o wizę Work&Holiday?
– musimy mieć ukończone 18 lat, a w momencie składania wniosku nie możemy ukończyć 31 lat.
– nie towarzyszą nam dzieci, będące na naszym utrzymaniu.
– mamy bilet powrotny, bilet na dalszą podróż albo środki, by zakupić taki bilet.
– posiadamy wystarczające środki na własne utrzymanie w przypadku niepodjęcia pracy w Australii – równowartość 5 tys. AUD, czyli niecałe 14 tys. zł.
– posiadamy wykształcenie wyższe lub ukończyliśmy co najmniej dwa lata studiów licencjackich.
– możemy poszczycić się udokumentowaną znajomością języka angielskiego.
– posiadamy zaświadczenie z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które potwierdza spełnianie wymogów do ubiegania się o wizę.
– spełniamy wymogi zdrowotne określone w australijskich przepisach i zakupiliśmy ubezpieczenie zdrowotne.
– w chwili składania wniosku przebywamy poza granicami Australii.
Spełnienie powyższych wymogów trzeba oczywiście w jakiś sposób udokumentować. Co zatem trzeba załączyć do wniosku wizowego?
- Po pierwsze, trzeba udokumentować swoją znajomość j. angielskiego. Ja zdawałam egzamin IELTS, ale możemy też wybrać np. TOEFL czy CAE. Ważne, żeby certyfikat był zdawany najwcześniej rok przed złożeniem aplikacji. Warto wiedzieć, że jeśli mamy ukończone dwa lata studiów w języku angielskim, nie musimy zdawać certyfikatu.
- Zaświadczenie z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które jest tak naprawdę tylko świstkiem papieru. Niby potwierdza, że „kandydat spełnia wymogi programu”, ale tak naprawdę chyba nikt niczego nie sprawdza. Zapotrzebowanie na zaświadczenie składa się na stronie Ministerstwa. Zaświadczenia z nowej puli wydawane są w tygodniu poprzedzającym 1 lipca.
- Zaświadczenie z banku, że posiadamy równowartość 5 tys. AUD. Podobno wystarczy screen salda naszego rachunku ze strony internetowej banku, ale ja dla pewności wolałam mieć oficjalne pismo z pieczątką banku.
- Dyplom wyższej uczelni w j. angielskim lub przetłumaczony u tłumacza przysięgłego.
- Ksero paszportu.
- Zdjęcie o wymiarach jak w paszporcie, robione nie wcześniej niż 6 miesięcy przed składaniem wniosku.
Do tego oczywiście trzeba wypełnić odpowiedni wniosek wizowy, który jest dość długi, ale niezbyt skomplikowany. Oczywiście padają tam podobne pytania, jak w przypadku wizy do Stanów, czyli „Czy jest Pan/Pani zaangażowana w handel ludźmi?”, „Czy brał/a Pan/Pani udział w przemycie narkotyków?” i tym podobne 😛
A jak w takim razie prezentują się koszty? W moim przypadku wyglądało to tak:
Egzamin IELTS: 790 zł
Tłumaczenie dyplomu: niecałe 50 zł
Zaświadczenie z banku: 50 zł
Koszt wniosku wizowego: 490 AUD = ok. 1.370 zł
ŁĄCZNIE: 2.260 zł
Do tego doszły koszty dodatkowe:
– koszt podróży do Warszawy po odbiór zaświadczenia z Ministerstwa (można poprosić o wysyłkę zaświadczenia pocztą, ale mi zależało na czasie i wolałam odebrać je osobiście): ok. 70 zł
– zdjęcie u fotografa: 30 zł
Posiadając komplet dokumentów możemy wnioskować o wydanie wizy. Pula wiz Work&Holiday przewidziana dla Polaków to w tej chwili 500 wiz (limit został podniesiony w 2017 roku z 200 wiz). Należy pamiętać, że decyduje kolejność zgłoszeń, a wnioski wizowe z nowej puli są przyjmowane od 1 lipca (rok obrotowy w Australii trwa od 1 lipca do 30 czerwca, a nie tak jak u nas od 1 stycznia do 31 grudnia). Warto wspomnieć również o jednej bardzo ważnej zmianie, która weszła w życie w listopadzie 2018 roku. Otóż wnioski wizowe są przyjmowane w formie elektronicznej, a nie papierowej, jak to wyglądało dotychczas. Jest to o tyle ogromne ułatwienie dla wszystkich aplikujących, że nie trzeba już stać w kolejce w nocy z 30 czerwca na 1 lipca pod drzwiami Ministerstwa, a następnie gnać do Berlina, by móc złożyć komplet dokumentów w konsulacie. O stresie, czy zdążymy i zmieścimy się limicie już nie wspomnę 🙂 Chociaż obecnie przy limicie 500 wiz sytuacja nie jest aż tak dramatyczna, bo pula raczej wystarcza dla wszystkich chętnych. W ubiegłych latach wizy rozchodziły się w kilka dni, a w tym roku jeszcze w czerwcu były dostępne wizy z poprzedniej puli.
Podsumowując:
– pula dla Polaków wynosi 500 wiz na rok.
– wizy wydawane są od 1 lipca do wyczerpania limitu lub do 30 czerwca ze starej puli.
– wniosek wizowy i dokumenty wysyła się elektronicznie.
– wiza jest na rok z możliwością przedłużenia.
– nie ma ograniczenia w ilości godzin przepracowanych w tygodniu.
– można pracować max. 6 miesięcy u jednego pracodawcy.
– w momencie aplikowania nie możemy mieć mniej niż 18 lat i więcej niż 31.
– musimy zebrać odpowiednie dokumenty niezbędne do naszego wniosku wizowego, m.in. zdać certyfikat językowy czy mieć zaświadczenie z MRPiPS.
Wszelkie bardziej szczegółowe informacje można znaleźć na stronie: https://immi.homeaffairs.gov.au/visas/getting-a-visa/visa-listing/work-holiday-462
oraz grupie na FB, która nazywa się „Australia Polska Work and holiday visa 462”
W razie pytań – jestem do dyspozycji 🙂
Stan na lipiec 2019 roku
Leave a comment